X

Zamek Kliczków

W Polsce znajduje się wiele zabytkowych zamków, które warto byłoby zwiedzić. Jednym z nich, jest bez wątpienia Zamek Kliczków. Historia tej budowli sięga aż XII wieku i jest tak samo fascynująca, jak losy całego Śląska. Jest on położony w samym centrum Borów Dolnośląskich, a dojazd do niego dobrze oznaczony, więc wszyscy zainteresowani odwiedzeniem tego wspaniałego miejsca, bez problemu do niego trafią.

Legenda o Zamku Kliczków

Według legendy, Zamek w Kliczkowie obecną nazwę otrzymał wtedy, gdy kamienny gród stanął nad Kwisą. Kasztel wówczas strzegł jedynego brodu na odcinku dolnego biegu rzeki i zamykał puszczańską drogę z Łużyc, do kraju księcia Mieszka. W czasach, kiedy zamek był jeszcze wykonany z drewna, odegrał niezwykle ważną rolę w obronie Polski przed grafem Geronem z Marchii Wschodniej, który chciał złupić kraj.

Sto lat później, dokładnie w roku 1106, tą samą drogę wybrał niemiecki cesarz Henryk V, który chciał pokonać Bolesława Krzywoustego. Wtedy też, Krzywousty zadecydował, że należy postawić kamienny kasztel w Kliczkowie, aby zamek w jeszcze większym stopniu zabezpieczył drogę z Łużyc. Bolesław ze słowami „Masz nim jak kluczem zamknąć drogę każdemu, kto od zachodu do naszego kraju zechce się wedrzeć” przekazał zamek i pobliskie ziemie rycerzowi Tomirowi i nakazał mu również, założenie rodziny, znajdując mu nawet żonę. Była to piękna wdowa, kobieta z rodu Topolczan, córka jednego z rycerzy księcia kaliskiego. Po dwóch latach małżeństwa, Tomir został wysłany na północ w celu skrócenia konfliktów z Pomarzanami. Pod jego nieobecność, zamkiem miał zajmować się czeski setnik z wojsk Krzywoustego – Bogdar. Żona Tomira zainteresowała się obecnym zarządcą i nawiązała z nim romans.

Jednak w niedługim czasie doszło do zwycięstwa Krzywoustego i Tomir miał powrócić do domu. Wtedy też, Czech w porozumieniu z małżonką rycerza, postanowił, że nie dopuści do jego przyjazdu. Zastawił więc na niego pułapkę, podczas której pobił Tomira, związał go i zawiózł do zamku. Następnie, Bogdar wysłał wiadomość do Krzywoustego nie tylko z informacją o tym, że rycerz został napadnięty przez zbójców, ale dołączył również zakrwawione ubranie. Tak właśnie Czech został panem zamku i mężem podwójnej już wdowy, gdyż przekonał do ślubu wrocławskiego biskupa. Tomir, będący w lochach, nie poddawał się jednak i miał w planach ucieczkę i zemstę. Spędził tam dziesięć lat, po czym nadarzyła się szansa na wyzwolenie. Mianowicie, do zamku przybył brat Bogdara – Prosław, który zastępował go podczas nieobecności. Należał on do ludzi bardzo chciwych, dlatego też wykorzystał to Tomir, który w zamian za wypuszczenie, obiecał mu skarb zakopany w lesie.

Żadnego skarbu oczywiście nie było, a w chwili, gdy chciwiec otworzył drzwi lochów, dostał od Tomira łopatą po głowie. Bogdar, gdy tylko wrócił do zamku, został pojmany i wraz z ówczesną żoną, zamurowany w lochu. Początkowo, rycerz w imię zemsty, dawał im pożywienie co trzy dni, aby z przyjemnością patrzeć na ich głodowe męki, potem jednak skończył z głodzeniem więźniów. Podczas lat spędzonych w lochach, Czech oraz była żona Tomira mieli siebie po prostu dosyć, czego skutkiem było zagłodzenie się Bogdara na śmierć. Wtedy też, rycerz zlitował się nad wdową i odesłał ją do klasztoru w Saksonii, aby tam odbywa pokutę. Podobno do dzisiaj turyści odwiedzający Zamek Kliczków słyszą gdzieś w tle dobiegającą zza muru czeską mowę.

Historia Zamku Kliczków

Według większości źródeł historycznych, zamek w Kliczkowie powstał w roku 1297. Stanowił on jedną z kilku wybudowanych przez księcia Bolka I Surowego, warowni granicznych, znajdujących się w południowo – zachodniej części Księstwa Świdnicko – Jaworskiego. Miały one głównie za zadanie, obronę księstwa przed czeskimi najazdami. Wybudowano go, przypuszczalnie jako budynek drewniano – murowany, na wysokiej skarpie Kwisy, która była otoczona mokradłami. Wraz ze śmiercią Bolka I, Kliczków przeszedł na własność jego syna Henryka I Jaworskiego, następnie zaś na ręce Bolka II – księcia świdnicko-jaworskiego, później właścicielką stała się jego bratanica Anna, która była żoną czeskiego króla – Karola.

Od roku 1353, władzę w zamku, w interesie Anny sprawował burgrabia Cuneman Sydlicz. Pod koniec XIV wieku, w wyniku przejęcia przez królestwo Czech księstwa świdnicko-jaworskiego, miejsce to, utraciło swój strategiczny charakter, stając się tym samym obiektem zamkowo – folwarcznym, zarządzanym przez królewskich lenników. W latach osiemdziesiątych XIV wieku zamek stał się własnością rodu rycerskiego von Kittlitz, natomiast pomiędzy latami 1387 – 1391 zarządzali tu von Zedlitzowie. Od 1391 roku, majątek w Kliczkowie został zakupiony przez Henryka von Rechenberga. To właśnie ten ród, wpisał się na trwałe w losy zamku, zarządzając nim przez blisko 300 lat. Mikołaj von Rechenberga jest uważany za założyciela kliczkowskiego rodu. Na szczególne uznanie zasłużyli również Kacper Średni, który w drugiej połowie XVI wieku zaczął renesansową rozbudowę zamku, oraz jego syn, nazywany Kacprem Młodszym, który z kolei ją ukończył. Kacper von Rechenberg Młodszy, należał na Dolnym Śląsku, do grona najlepiej wykształconych i najbogatszych dziedziców.

Był on, miedzy innymi, radcą cesarza i szambelanem z tytułem barona. Za jego zasługą, Kliczków otrzymał w roku 1610 prawa miejsce i przywileje targowe. Cieszył się on bez wątpienia wysoką pozycją, o czym może świadczyć fakt, że w 1611 roku wizytę na zamku złożył król Maciej Korwin. Obiekt był wtedy po rozbudowie i dysponował dwiema salami balowymi, dwudziestoma komnatami, kaplicą oraz dworską salą, która została zbudowana na najwyższej kondygnacji, co stanowiło nawiązanie do dawnych tradycji warowni książęcych. Znajdowały się tam też dwa dziedzińce i szereg zabudować, między innymi browar czy stajnia.

Wraz z wybuchem wojny trzydziestoletniej nastały trudne czasy dla zamku w Kliczkowie, gdyż został na niego nałożony podatek w wysokości 80 tysięcy talarów. Ponadto, dwukrotnie stacjonowały tu carskie wojska z dowódcą Albrechtem von Wallenstein, który cieszył się raczej złą sławą. Właśnie dlatego, ówczesny właściciel Hans von Rechenberg, nie radząc sobie z utrzymaniem obiektu, odsprzedał go rodzinie von Schellendorf, w której rękach majątek znajdował się przez dwa pokolenia. Następnie, zamek stał się własnością Hansa von Frankenberga. Podczas jego panowania, zostały zmodyfikowane wnętrza oraz otoczenie rezydencji: zbudowano fontanny barokowe, a także nową kaplicę, założono aleje lipowe, zmieniono styl elewacji południowej głównego budynku, postawiono również „Lwią Bramę”, czyli nowy wjazd.
Rok 1747 przyniósł koleją zmianę właściciela. Kupił go bowiem Seyfried von Promnitz, który był już właścicielem rozległych majątków, między innymi w Żarach, Pszczynie czy Nowogrodźcu. Dwadzieścia lat później, wdowa po ówczesnym zarządcy, wyszła ponownie za mąż za hrabiego Christiana zu Solms-Barutz, wnosząc tym samym w posagu Kliczków. Stanowił on własność rodziny Solm -Tecklenburg aż do roku 1945.

W roku 1810 Hans Heinrich zainicjował przebudowę zamku. Właśnie wtedy doszło do powstania wieży Jenny ( wieża w neogotyckim stylu, nazwana na cześć córki hrabiego). W tym okresie majątek wzbogacił się o folwarczne zabudowania, przed bramą wjazdową. Dodatkowo, obiekt zyskał nowe wieże, szczyty, gzymsy i portale, a także odnowioną elewację. Dzięki tej modyfikacji, Kliczków stał się połączeniem francuskiego i włoskiego renesansu, niemieckiego manieryzmu oraz angielskiego gotyku.
Pod koniec XIX wieku został zaprojektowany siedemdziesięciohektarowy park. Był to projekt uchodzącego wtedy za światową gwiazdę ogrodnictwa – architekta Eduarda Petzolda.

W okresie II wojny światowej zamek skonfiskowano, a członków rodziny aresztowano. Zamek, nie został zniszczony w skutek działań wojennych, jednak wojska sowieckie i szabrownicy kompletnie go rozgrabili. Przez kolejne lata zarządcami obiektu byli m. in. Nadleśnictwo Bolesławiec oraz Wojsko Polskie. Kiedy na początku lat siedemdziesiątych Politechnika Wrocławska objęła użytkowanie zamku, był on niemal doszczętnie zniszczony. Właśnie wtedy, zostały podjęte pierwsze próby remontowe. Zajęto się najpierw pojedynczymi skrzydłami majątku. W latach dziewięćdziesiątych firma Integer S. A., specjalizująca się w konserwacji zabytków, nabyła obiekt od gminy Osiecznica. Podjęli oni starania, w celu całkowitej obudowy obiektu z przeznaczeniem na hotel. Kilkanaście miesięcy później zamek odzyskał dawny blask i na nowo stał się ciekawą atrakcją turystyczną.

Kliczków obecnie

Zamek w Kliczkowie można zaliczyć do największej budowli tego typu na Dolnym Śląsku. Obecnie składa się z dwóch dziedzińców, które są otoczone skrzydłami w stylach neogotyckim oraz neorenesansowym. Najstarszy zachowany fragment obiektu, jest ukryty w skrzydle południowo – zachodnim. Dzisiaj, goście mogą korzystać z luksusowego hotelu, który ma do zaoferowania również wiele ciekawych rekreacji, jak również bazę gastronomiczną.

Zamek pełni również funkcję ośrodka szkoleniowego. We wnętrzu zachowały się wspaniale odrestaurowane miejsca, między innymi Sala Dworska, Biblioteka, Sala Kominkowa z imponującym piecem oraz Sala Teatralna. Na terenie majątku, znajdują się także pozostałości po cmentarzu dla koni wyścigowych i wierzchowych, oraz dla psów. Obecnie pozostały niestety tylko dwa nagrobki koni, z których jeden jest nieczytelny, natomiast na drugim odczytać można imię Juno i rok 1938. Ostatnio został dostawiony pomnik zamkowej klaczy rycerskiej „Zacateca 2009”. Był to jeden z nielicznych obiektów tego typu, zlokalizowanych w Europie.

Aktualnie, od wtorku do niedzieli, po wcześniejszym kontakcie telefonicznym, można zwiedzić Zamek Kliczków z przewodnikiem. Istnieje także możliwość na zwiedzanie okolicy zamku – wozem konnym. Taka trasa obejmuje przejażdżkę wokół najbardziej malowniczych zakątków oraz skraj rzeki Kwisy. Dodatkowo, przewodnik prezentuje historię, anegdoty i ciekawostki o najbardziej interesujących miejscach, zlokalizowanych na trasie przejazdu.
Dla osób zainteresowanych spędzeniem w Kliczkowie kilku dni, zamek oferuje 219 miejsc noclegowych w pokojach o wysokim standardzie. Do dyspozycji gości jest również szeroka oferta SPA, lokalne festyny, gry plenerowe czy rycerskie pokazy.

W kompleksie zamkowym znajduje się Folwark Książęcy, który stanowi odrestaurowane dwa budynki hotelowe, restaurację, a także salę konferencyjną. Na dziedzińcu mieści się również wiata grillowa z suszarnią grzybów, piecem do pieczenia prosiaka w całości i piecem chlebowym. Na terenie Folwarku można udać się również do Stajni Książęcej, gdzie obecnie przebywa 10 koni. Dzięki temu można skorzystać z przejażdżki bryczką, rajdów konnych po okolicy, wycieczki konnej połączonej z ogniskiem nad rzeką Kwisą czy też nauką jazdy konnej.

Bez wątpienia, wielkim atutem Zamku w Kliczkowie jest jego położenie, które zapewnia spokój oraz możliwość wyciszenia. Obiekt jest na tyle uniwersalny, że każdy znajdzie tutaj coś dla siebie. Osoby, które nie przepadają za historią, zawsze mogą skorzystać z nowoczesnych udogodnień, takich jak basen, SPA, siłownia czy korty tenisowe. Poza szkoleniami i wypoczynkiem, istnieje możliwość zorganizowania tutaj wesela w niezapomnianym klimacie.

Zamek Kliczków
Pokaż osadzoną mapę w trybie pełnego ekranu

Ta witryna wykorzystuje pliki Cookies